Młodość i siłownia, czyli kiedy internet staje się trenerem…

Sukces, to nie przypadek, to ciężka praca, wytrwałość, nauka, analiza, poświęcenie, a przede wszystkim miłość do tego co robisz – Pele

Sukces – dla jednego to zdobycie gola w B-klasowym meczu, dla drugiego to wygranie ligi, dla jeszcze innego to powrót po kontuzji lub odzyskanie radości z gry. Dla mnie jest to przede wszystkim zrealizowanie założonego celu, który zawsze będzie uzależniony od wieloetapowej pracy i wytrwałości.

Sukces, to nie przypadek – opieranie swojej pracy na internetowych nowinkach i podpowiedziach kolegów z klasy jest zabiegiem niebezpiecznym, ale niestety wciąż najprostszym do przeprowadzenia. W ostatnich miesiącach coraz częściej pracuję z zawodnikami, którzy każdą przeczytaną w internecie informację traktowali jako prawdę oczywistą. Efektem “zaufania” danym zdobytym w sieci było nieodpowiednie przygotowanie m.in. aparatu mięśniowego do pracy charakterystycznej dla piłki nożnej. Brak kontroli może prowadzić do nieodwracalnych zmian w budowie zawodnika. Zmiany te w dalszej kolejności mogą zaburzyć mechanikę układu ruchu i boleśnie zakończyć karierę młodego piłkarza lub piłkarki. Zachęcam do korzystania z pomocy specjalistów. Aby trening był skuteczny i bezpieczny musi być odpowiednio zindywidualizowany. Każdy jego element powinien być zaplanowany bezpośrednio dla osoby, dla której jest przygotowywany.

Sukces, to nie przypadek, to ciężka praca, wytrwałość, nauka, analiza, poświęcenie – dla jednego zawodnika “ciężka praca” będzie synonimem wcześniejszej pobudki, inny gracz scharakteryzuję ją jako czynności ruchowe, które musi wykonywać, aby stać się lepszym piłkarzem. Ja opisuję “ciężka pracę” w bardziej obrazowy sposób.

Zmaterializujmy to pojęcie i załóżmy, że przyjęło ono kształt szafki (nie musicie poprawiać okularów). Do otwarcia tego mebla potrzebujemy klucza, którego nigdzie nie możemy znaleźć. Aby się do niej dostać musimy wykazać się dużą dozą cierpliwości i wytrwałością. Pomimo przeciwności będziemy musieli kontynuować poszukiwania. Gdy wreszcie zdobędziemy klucz i otworzymy szafkę, znajdziemy w niej sejf… (przerwa na rumianek!).

Po ukojeniu nerwów wracamy do pracy. Stajemy przed naszym wyzwaniem i analizujemy sytuację w jakiej się znaleźliśmy. Dochodzimy do wniosku, że nasz sejf może otworzyć jedynie 3-cyfrowy kod, którego nie znamy… I tu naprzeciw wychodzi nauka! Z prostej matematyki szybko wyliczamy, że posiadamy 1000 rozwiązań… (druga szklanka rumianku).

Zawartość naszej skrytki jest “sukcesem”, na który ciężko pracowaliśmy. Gdy sobie to uświadomimy, bez zawahania chwycimy za “poświęcenie” – kartkę oraz długopis… i zaczniemy sprawdzać każdą możliwą kombinację. Po wielu nieprzespanych godzinach i hektolitrach rumianku osiągniemy swój cel i otworzymy sejf. Osiągniemy sukces.

Może podany przykład nie jest klarowny, ale posiada wiele korelacji z drogą jaką przebywają młodzi piłkarze. Nie wybierajmy internetu – “otwartego sejfu”, jako źródła niezawodnej wiedzy. Skuteczniejszą i bezpieczniejszą opcją zawsze będzie skorzystanie z konsultacji z odpowiednim specjalistą.

Sukces, to nie przypadek, to ciężka praca, wytrwałość, nauka, analiza, poświęcenie, a przede wszystkim miłość do tego co robisz – na koniec nie zapomnijmy o pasji – bez niej znacznie trudniej będzie wytrwać w poszukiwaniu odpowiedniej kombinacji…

Zapraszam do zapoznania się z moim przykładowym treningiem ukierunkowanym na rozwój mięśni kończyn dolnych.

KLIKNIJ OBRAZEK

wp_20160508_14_00_15_pro

Chcesz porozmawiać na ten temat? Może znasz jakieś ciekawe przykłady odnoszące się do problematyki mojego wpisu?

Skontaktuj się ze mną! Serdecznie zapraszam do dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *