Feedback, czyli brakujący element

Trochę czasu minęło, trochę się również zmieniło. Zamiast Bydgoszczy – Warszawa, zamiast Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego – Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Jak się okazało – nowa praca (a raczej ludzie tam pracujący) szybko i skutecznie zweryfikowała moją wiedzę i doświadczenie.

Istotną różnicą, którą zauważyłem już na debiutanckim treningu jest zdolność do szybkiego i skutecznego korelowania zindywidualizowanych celów każdego zawodnika z jego aktualnymi umiejętnościami i możliwościami.

W ubiegłym roku miałem przyjemność poprowadzić wykład dla niewielkiej grupy studentów. Jego tematem były zmiany struktury biomechanicznej pod wpływem treningu ukierunkowanego na rozwój wybranych zdolności motorycznych. Jednak przez większość 90 minutowego monologu (przerywanego wieloma ciekawymi pytaniami) nie mówiłem o biomechanice czy motoryce, ale o metodyce treningu sportowego – a dokładniej o indywidualizacji procesu treningowego. Fundamentem tej sfery działań jest reakcja (informacja) zwrotna, czyli feedback. To popularne w ostatnich latach hasło niestety zazwyczaj pozostaje tylko ciekawie brzmiącym elementem wypowiedzi.

Czym jest feedback? Dla mnie (w wielkim skrócie) jest konstruktywną informacją zwrotną.

Do czego służy? W procesie treningu jest niczym innym jak efektem uświadamiania (o tym kiedy indziej) zawodników. Zawodnik świadomy to taki, który potrafi wyrazić swoje potrzeby lub uwagi. To taki zawodnik, który rozumie, że trening jest procesem rozwoju jego możliwości. Feedback pomaga w podnoszeniu poziomu i poprawie potencjału zawodnika.

Wytłumaczę to na moim przykładzie.

Sytuacja z treningu, który prowadziłem z trenerem Januszem Dajwłowskim (2 trenerów – 2 zawodników). Trening zindywidualizowany do wymagań konkretnych jednostek. Wszystko świetnie zorganizowane – zawodnicy pracujący na wysokiej jakości sprzęcie, pod kontrolą (tętno, czynna korekcja błędów) –  dla widzów trening, który robi wrażenie. Jednak pomimo wielu lat nauki, pracy i obserwacji popełniałem prosty błąd. W trakcie przerwy na uzupełnienie płynów zostałem zaproszony na bok. Otrzymałem informację zwrotną dotyczącą moich działań w trakcie jednostki treningowej: “Michał, nie mów im jak mają nie robić – pokaż im jak powinni wykonywać trenowane elementy. Wykreśl ze swojego słownika słowo NIE”. Ta informacja w połączeniu ze świadomością moich działań (psychologia sportu, podświadoma reakcja zawodników na typ czy sposób wypowiedzi) spowodowała, że od tamtego dnia – na każdym treningu walczę ze słowem NIE. Dzięki tej krótkiej informacji mogę się rozwijać, mogę poprawiać błędy, mogę podnosić skuteczność swojego przekazu, jakość treningu. W relacji na linii trener – zawodnik/zawodnik – trener feedback jest niezbędny do skutecznego rozwoju. Czasem odnoszę wrażenie, że zaniedbywanie tego elementu jest efektem obaw o to, że młody piłkarz będzie wiedział więcej niż jego szkoleniowiec – wolimy trenować niemowy, które ślepo wykonują zadania. A jak któryś zada pytanie: A dlaczego robimy to w ten sposób? – równamy go z ziemią tak jakby próbował podważyć autorytet prowadzącego trening.

Podsumowując moją krótką dygresję: Zawodnik musi wiedzieć dlaczego, jak i w jakim celu wykonuje polecenia trenera. Trener musi wiedzieć jak jego zadanie wpływa na zawodnika, jakie wywołuje u niego reakcje, czy jest efektywne i czy zawodnik rozumie cel narzuconych działań. W teorii wszystko jest proste – w praktyce… spróbujcie – sami się przekonacie.

2 thoughts on “Feedback, czyli brakujący element

Comments are closed.