Koordynacja, czyli różnica pokoleń – część pierwsza

Warszawa – Wrocław – Kraków – Warszawa – 14 godzin podróży rozbite na trzy części pozwala rozpocząć cykl krótkich wpisów na temat, z którym wiąże się kilka ciekawych historii z mojego sportowego dzieciństwa. W czym pomaga pływanie, żeglarstwo, bieganie i… dzieciństwo spędzone na świeżym powietrzu? Dlaczego odpadający tynk może być powodem do radości? W jaki sposób 100 letni człowiek pomógł mi w poprawie czasu reakcji? Na te i na kilka innych pytań odpowiem w serii 7 wpisów odnoszących się do pojęcia, które jest genialnym placebo w komunikacji z rodzicami.

Fundamentem poprawnego wykonania określonej czynności ruchowej jest powtarzalność. Wspaniałym cytatem, który w ostatnim czasie daje mi „pozytywnego kopa” są słowa… byłego – wybitnego (nie bez powodu nazywanego „The Great One”) kanadyjskiego hokeisty – Wayna Gretzkiego (poprawcie mnie jeśli źle odmieniłem): „Pudłujesz 100% strzałów, jeśli w ogóle ich nie wykonujesz”.

Powyższy fragment wprowadza Nas do tematu fundamentalnej różnicy między pokoleniami „z podwórka” a generacją „online”, czyli do naturalnie nabytych w dzieciństwie zdolności sprawnościowych. Prowadząc 5 lat temu swoje pierwsze zajęcia z gimnastyki korekcyjnej miałem ochotę wyjść i nigdy nie wracać. Suma zwyrodnień jakie posiadały te dzieci otworzyła mi oczy na problem, który „pochłania” coraz więcej młodych i uzdolnionych zawodników. Gdy jako stary chłop z sześcioma długimi latami na karku pokonywałem najróżniejsze tory przeszkód – jeszcze nie wiedziałem, że moi podwórkowi rywale będą pierwszymi szkoleniowcami w sportowej karierze. Każdy kolejny krok podjęty przez mojego najlepszego trenera (pracuje ze mną najdłużej – bo od urodzenia :P) był tylko kolejnym elementem stawianym na silnie zbudowanym fundamencie. Odnoszę nieraz wrażenie, że współcześnie próbujemy budować ogromne i efektowne budynki… na piasku. Na widzach robią niesamowite wrażenie, tworzą ułudę, która znika wraz z pierwszym silnym wiatrem.

To ciężkie i męczące wprowadzenie (u mnie 3 akapity = 2 kawy) jest niczym innym jak wynikiem kilkuletniej obserwacji trenowanych zawodników i otwiera drzwi do pierwszej zdolności jaką chce przedstawić.

Sprzężenie, czyli skuteczne połączenie ruchów części ciała w stosunku do całego ciała. Jest to nic innego jak połączenie kilku parametrów prawidłowego ruchu w celu wykonania zadania ruchowego. W piłce nożnej ta zdolność jest niezwykle istotna, ponieważ jej złożoność powiększona jest o reakcje na zachowanie innych zawodników, które często skorelowane jest z współudziałem przyboru charakterystycznego dla danej dyscypliny – w tym wypadku piłki. Fundamentalną rolę odgrywają tutaj informacje optyczne (co się dzieje w naszym otoczeniu) i kinestetyczne (w wielkim skrócie: mapa naszego ciała – czucie odległości, ustawienia poszczególnych części).

Zdolność sprzężenia możemy oczywiście kształtować poprzez łączenie kilku pojedynczych elementów w jeden kompleksowy schemat ruchowy. Posłużyć do tego może tor przeszkód lub łączenie prostych ćwiczeń sprawnościowych z elementami technicznymi.

Obecnie jednak zawodnicy na wyżej przedstawionych zasadach pracują może dwa razy w tygodniu – kiedyś zdolność sprzężenia kształtowano poprzez naturalną i nienarzuconą aktywność ruchową, która była pożądanym elementem codzienności – teraz często jest to spóźniona próba ratowania swoich pociech.

 

W następnej części trochę o zdolności różnicowania kinestetycznego ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *